Adam Sadowski

SOPRANISTKA

MAGDALENA SCHABOWSKA 
solistka Filharmonii Narodowej.
Ukończyła z wyróżnieniem Akademię Muzyczną im. Stanisława Moniuszki w Gdańsku na Wydziale Wokalno-Aktorskim (sopran). Studiowała również za granicą jako stypendystka programu Erasmus w Conservatorio Di Musica Antonio Vivaldi w Alessandrii we Włoszech. Laureat wielu konkursów wokalnych w kraju i zagranicą (w Łodzi, Nowym Sączu, Warszawie, Katowicach, Olsztynie, Busku-Zdroju, Zdziarze nad Sazawą (Czechy), Lukce (Włochy), Vogherze (Włochy)). Występowała jako solistka z Orkiestrą Symfoniczną Filharmonii Narodowej, Orkiestrą Kameralną Filharmonii Narodowej, Orkiestrą Symfoniczną Polskiej Filharmonii Bałtyckiej, Orkiestrą Symfoniczną Filharmonii Łódzkiej, Orkiestrą Warszawskiej Opery Kameralnej, Orkiestrą Akademii Beethovenowskiej, Orkiestrą Symfoniczną Filharmonii Warmińsko-Mazurskiej, Orkiestrą Symfoniczną Filharmonii Lwowskiej, Orkiestrą Symfoniczną Lwowskiej Opery Narodowej, Radomską Orkiestrą Kameralną, Orkiestrą Symfoniczną Filharmonii Podkarpackiej, Orkiestrą Symfoniczną Filharmonii Pomorskiej, Orkiestrą Symfoniczną Filharmonii Zielonogórskiej, Elbląską Orkiestrą Kameralną.

Aby zrozumieć utwór staram się jak najlepiej nauczyć się go pod względem muzycznym, poznać jego głębię, charakter i emocje jakie niesie, jak również pod względem aktorskim właściwie interpretować graną postać.

magdalena Schabowska

#Ćwiczyć, ale jak? Rozmowa z Magdaleną Schabowską – sopran

A.Sadowski: Bardzo dziękuję za udział w naszej serii wywiadów z muzykami różnych specjalności. Każdemu muzykowi zadaję te same pytania. Pierwsze dotyczy początków: poznawania nut; pierwszych ćwiczeń w domu; osób, które pomagały wejść w świat muzyki; nastroju panującego w domu. 

M.Schabowska: Już jako mała dziewczynka lubiłam różne muzyczne zabawy i występy na akademiach w przedszkolu, na których chętnie śpiewałam, tańczyłam i recytowałam wierszyki. Będąc w szkole podstawowej, moi rodzice widząc duże zainteresowanie muzyką, posłali mnie do Szkoły Muzycznej I stopnia w Radomiu, gdzie rozpoczęłam naukę w klasie skrzypiec. Zaczęłam poznawać nuty i technikę gry na skrzypcach. Inspirował mnie mój dziadek, który był samoukiem i pięknie grał na skrzypcach. W domu rodzinnym zawsze panowała wesoła atmosfera a moi rodzice pomagali mi wejść w świat muzyki słuchając, dopingując i wspaniale angażując się w moje muzyczne życie i ćwiczenie na instrumencie. Dorastając, czułam coraz większe zainteresowanie operą i śpiewem operowym. Postanowiłam kontynuować naukę w Szkole Muzycznej II stopnia w klasie śpiewu solowego. Do gry na skrzypcach z sentymentem wracam bardzo często, jednak to śpiew operowy zadecydował o obraniu przeze mnie takiej drogi zawodowej w życiu. Po wielu latach nauki w Szkole Muzycznej w Radomiu, rozpoczęłam studia w Akademii Muzycznej w Gdańsku na wydziale Wokalno-Aktorskim.

A.S.: Czym kierujesz się wybierając do śpiewania taki a nie inny utwór? Jakie kroki podejmujesz by lepiej zrozumieć utwór? Czy masz jakiś schemat ćwiczenia?

M.S.: Przy wyborze utworu np. arii, pieśni kieruję się przede wszystkim jego pięknem i uczuciami jakie we mnie wyzwala. Utwór musi mi się podobać. W śpiewie wspaniałe jest to, że oprócz warstwy muzycznej na wykonawcę i słuchaczy działa też przekaz słowny i zawarte w nim przeżycia postaci, w którą się wcielam podczas śpiewu. Nie mam jakiegoś konkretnego schematu ćwiczenia. Aby zrozumieć utwór staram się jak najlepiej nauczyć się go pod względem muzycznym, poznać jego głębię, charakter i emocje jakie niesie, jak również pod względem aktorskim właściwie interpretować graną postać.

 

A.S.: Czy sposób ćwiczenia może mieć wpływ na jakość występu? Który etap pracy nad utworem wydaje się najważniejszy w przygotowaniach do występu?

M.S.: Tak, sposób ćwiczenia ma ogromny wpływ na jakość występu. Mimo wielokrotnego powtarzania różnych ćwiczeń oddechowych oraz fraz muzycznych utworów krótszymi lub dłuższymi fragmentami zawsze staram się ćwiczyć „z sercem”, wkładając w to całą siebie, moje wszystkie starania, natchnienie i pasję. Wtedy nauka przebiega dużo efektowniej i daje wiele satysfakcji i radości. Etapem pracy nad utworem, który według mnie jest najważniejszy w przygotowaniach do występu są już próby sceniczne, gdzie opanowana już warstwa muzyczna utworu, zaczyna łączyć się z aktorstwem i ciało śpiewaka, jego gesty, mimika, cały ruch na scenie i interpretacja pozwala mu w całości stać się graną postacią.

A.S.: O jakiej porze dnia lubisz ćwiczyć? Czy mogłabyś przybliżyć czytelnikom swoje sposoby na pozostanie w formie gdy nie ma wiele czasu na ćwiczenie?

M.S.: Lubię ćwiczyć o każdej porze. Poza codzienną zawodową i muzyczną pracą staram się wykorzystywać jak najwięcej wolnych chwil na ćwiczenie, natomiast gdy nie mam zbyt wiele czasu na dłuższe i spokojne ćwiczenie aby utrzymać swoją formę staram się być aktywna sportowo. Ćwiczenia fizyczne wzmacniają również różne grupy mięśni potrzebnych podczas śpiewania.

A.S.: Chciałbym spytać także o sposoby na zapamiętanie utworu oraz jak radzisz sobie z trudnymi miejscami w utworze?

M.S.: Najważniejszym sposobem na zapamiętanie utworu jest wielokrotne powtarzanie go. Jeśli chodzi o trudne miejsca w utworze to na początku staram się opanować w wolnym tempie mniejsze frazy a następnie coraz to dłuższe. Potem gdy utwór jest już w całości ćwiczony, można go wtedy wykonywać we właściwym tempie wskazanym przez danego kompozytora utworu aż w końcu wejdzie w umysł i ciało śpiewaka.

A.S.: Utwór można również czytać a vista. Czy praktyka a vista to codzienność w Twojej specjalizacji? Do czego może służyć rozwijanie tej umiejętności?

M.S.: Praktyka czytania a vista to codzienność w mojej pracy. Dostaję w niej nowe nuty, które trzeba szybko i prawidłowo odczytać i zacząć śpiewać. Często są to również utwory kompozytorów współczesnych. Poza pracą także chętnie zapoznaję się z jak największą ilością nowych utworów z różnych epok muzycznych i czytam je a vista. Czytanie takie bardzo rozwija umysł i umiejętności słuchania, wpływa na coraz większe zapoznanie się z literaturą światową. Im więcej nut rozczytujemy a vista tym bardziej skraca się nasz czas poświęcany na rozczytywanie utworów, nad którymi będziemy pracować w dalszej kolejności. Krótko mówiąc – szybciej się uczymy i zapamiętujemy.

A.S.: Kiedy wypracowałaś swoje sposoby ćwiczenia, które się sprawdzają? Czy mogłabyś podpowiedzieć młodym czytelnikom na co zwracać uwagę przy szukaniu strategii ćwiczenia?

M.S.: Swój sposób ćwiczenia wypracowuję od dziecka. Cały czas on się we mnie dokonuje. Każdy dzień przynosi mi coś innego i stawia przede mną nowe wyzwania. To powolne zdobywanie doświadczenia muzycznego – przez lata nauki w szkole muzycznej i na studiach a teraz także podczas zawodowej działalności koncertowej. Trudno podpowiedzieć młodym osobom na co zwracać uwagę przy szukaniu strategii ćwiczenia. Nie ma dla każdego jednej i tej samej strategii. Każdy młody człowiek indywidualnie wraz z rosnącym doświadczeniem muzycznym będzie i powinien sobie wypracowywać taką strategię ćwiczenia, wkładając w nią zawsze całą swoją duszę i serce.

A.S.: Bardzo dziękuję za rozmowę!

Ćwicz razem z –> Planerem Ćwiczeń Muzycznych

 

 IDEA PROJEKTU #Ćwiczyć, ale jak?

 Facebook Projekt #Ćwiczyć, ale jak?

 

DOŁĄCZ do newslettera #Ćwiczyć, ale jak?

Next Post

Previous Post

Leave a Reply

© 2026 Adam Sadowski

Theme by Anders Norén